Stypendium DAAD

Niemiecka przygoda studentów geodezji

16 uczestników w ciągu 10 dni pokonało 3 tysiące kilometrów składając wizytę w największych geodezyjnych ośrodkach badawczych w Niemczech. Liczne obserwatoria oraz najsłynniejsze europejskie targi geoinformacyjne  to tylko kilka miejsc ich intensywnej podróży. Wszystko to dzięki zdobytemu stypendium Niemieckiej Centrali Wymiany Akademickiej, które pozwoliło młodym naukowcom wziąć udział w tej niesamowitej wyprawie.

Nasza geodezyjna przygoda zaczęła się już kilka miesięcy przed planowanym wyjazdem. Zdobycie stypendium DAAD (Deutscher Akademischer Austausch Dienst) wiązało się z dużą ilością przygotowań, wysłanych listów i ustaleniem planu wycieczki. Nieoceniony wkład w sukces podróży zawdzięczamy naszemu opiekunowi, profesorowi Politechniki Warszawskiej – dr. hab. Andrzejowi Pachucie, który pomógł nam z nawiązaniu kontaktów z zachodnimi sąsiadami oraz był nieocenionym mentorem wyjazdu.

Podróż zaplanowaną na wrzesień rozpoczęliśmy od wyjazdu do Pragi, znajdującej się na trasie do Niemiec. Malownicze miasto położone na rzeką Wełtawą powitało nas nieco pochmurną pogodą, jednak praskie Stare Miasto, Hradczany i oczywiście pyszne, czeskie przysmaki zrekompensowały całe trudy podróży.  Piękne sakralne zabytki nasuwały nie jednemu na myśl inwentaryzację za pomocą skanera laserowego, niestety musieliśmy się obejść jedynie zdjęciami budowli.

Kolejny dzień przyniósł piękną, słoneczną pogodę, w sam raz na zwiedzanie największego w Niemczech Obserwatorium Satelitarno-Geodynamicznego w Wettzell. To położone w Bawarii niewielkie miasteczko słynie głównie z ośrodka wykorzystującego techniki kosmiczne do pozyskiwania danych. Nasza grupa miała możliwość wzięcia udziału w prezentacji na temat różnorodnych technologii pomiarowych takich jak: pomiary bardzo dużych odległości za pomocą interferometrii radiowej (VLBI), pomiary odległości do satelitów za pomocą wiązek laserowych (Laser Ranging) i technologii Dopplera (Doris) oraz  pozycjonowanie na pomocą systemów nawigacji satelitarnej (GNSS). Część danych pozyskanych w ten sposób zostaje na miejscu poddana ocenie, inna przesyłana jest do ośrodków na całym świecie w ramach usług międzynarodowych. Informacje te wykorzystywane są do realizacji globalnych systemów odniesienia oraz w wielu dziedzinach nauki o Ziemi – dryfcie kontynentalnym, wahaniu poziomu morza, w przestrzeni, a także w życiu codziennym np. w nawigacji. Pracownicy Obserwatorium oprowadzili nas po terenie ośrodka, gdzie znajdują się imponujących rozmiarów teleskopy (w tym najnowsze bliźniacze zamontowane w 2013 roku), lasery oraz nadprzewodnikowy grawimetr służący do monitorowania pływów ziemskich (w Polsce niedostępny). Wszystkie te technologią wymagają jednakże bardzo precyzyjnego pomiaru czasu (o częstotliwości mniejszej niż 50 nanosekund), dlatego ośrodek dysponuje 5 cezowymi zegarami atomowymi i może się pochwalić 30 letnim udziałem w generowaniu światowej skali czasu UTC.

Prosto z Wettzel nasza trasy wycieczki biegła do Stuttgartu, tegorocznego gospodarza największych europejskich targów geoinformacyjnych Intergeo. Z uwagi na to, że dla większości uczestników była to już druga wizyta na targach, widok wszechobecnych wirników i płatowców nie robił na nas już takiego wrażenia. Odwiedziliśmy wiele stoisk, tych mniej znanych i tych bardziej związanych z naszymi zainteresowaniami. Szczególnym powodzeniem cieszyły się u nas stoiska producentów oprogramowań takich jak Afisoft, Pix4D oraz rodzimych polskich wystawców promujących się na targach.

Sttutgart będący miastem typowo przemysłowym słynie z największej ilości zgłaszanych patentów w Niemczech. Jednym z najbardziej znanych wynalazków opatentowanych w tym miejscu był oczywiście pierwszy pojazd napędzany przez silnik spalinowy – samochód Karla Benz’a. Wizyta w Muzeum Mercedesa -Benza była zatem punktem obowiązkowym, a widok ponad 160 pojazdów zebranych przez 125 lat działalności marki robił imponujące wrażenie.

Kolejnym przystankiem na mapie była Jena, znana społeczności geodezyjnej z Muzeum Optyki Carla Zeissa. To tam znajdują się dokumenty historyczne, nowoczesne mikroskopy elektronowe i teleskopy lustrzane. Wizytę w muzeum poprzedziliśmy spotkaniem z naukowcami z Instytutu Nauk o Ziemi na Uniwersytecie w Jenie, na której wieży obserwacyjnej rozpościerał się przepiękny widok na miasto. Wraz z naukowcami z Instytutu wybraliśmy się do oddalonego o 30km Obserwatorium Moxa. Położony w malowniczym lesie niewielki budynek jest siedzibą stacji należącej do GRSN – Regionalnej Niemieckiej Sieci Sejsmologicznej. Od 1964 nieprzerwani prowadzone są tu pomiary za pomocą sześciu sejsmografów, a od 1998 jednostka ta dodatkowo poszerzyła swą działalność o ciągłe monitorowanie pola grawitacyjnego Ziemi za pomocą grawimetrów absolutnych i nadprzewodnikowych. Co ciekawe, nasza wizyta w obserwatorium zbiegła się w czasie z zarejestrowanym poprzedniego dnia silnym trzęsieniem Ziemi w Chile.

Kolejny punkt naszej wycieczki znajdował się w Dreźnie. Tutejszy drezdeński uniwersytet kształci największą ilość studentów w Niemczech. Do ośrodka akademickiego przynależy Instytut Geodezji Planetarnej, który gościł nas podczas podróży. Dyrektor zarządzający Instytutu – Marthin Horwath przeprowadził krótką prezentację dotycząca badań i projektów realizowanych w jednostce i  skupiających się przede wszystkim na regionach polarnych, Antarktydzie i Grenlandii.  W ramach współpracy międzynarodowej – Międzynarodowego Stowarzyszenia Geodezji (IAG), Komitetu Naukowego ds. Badań Arktycznych (SCAR) oraz Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) realizowany jest szereg zadań z dziedziny geofizyki, oceanografii, metereologii i glacjologii, gdzie szczególną rolą odgrywają pomiary satelitarne. Istotnym zadaniem, który wymaga jeszcze dużych nakładów pracy jest zdobycie informacji na temat przyspieszenia sił ciężkości i oddziaływań magnetycznych na Antarktydzie. Z uwagi na ciężkie warunki pomiaru naukowcy planują wykorzystać do tego celu grawimetrię lotniczą – aerograwimetrię, będąca częścią projektu HALO. Dotychczas zrealizowana została jedynie program GEOHALO nad morzem Śródziemnym, jednak w przyszłości planowane misje ANTHALO dotyczyć będą właśnie obszarów polarnych.

Uniwersytet Techniczny w Berlinie, choć znajdujący się w stolicy Niemiec skupia w większości ludzi z całego świata. My również mieliśmy okazję spotkać naszą długoletnią koleżankę, byłą panią Prezes Stowarzyszania, a doktorantkę berlińskiej uczelni. Wspólnie z profesorem uniwersytetu zaprezentowali oni zaplecze naukowe jednostki, ofertę dydaktyczną oraz możliwości rozwoju w geodezji na zachodzie. Studenci tamtejszej uczelni w zależności od wybranej specjalizacji ściśle współpracują z jednostkami zewnętrznymi. Jedną z nich jest odwiedzone przez nas Niemieckie Centrum Badań i Nauk o Ziemi (GFZ) w Poczdamie. Ta nowoczesna placówka podzielona jest na 5 departamentów zajmujących się zagadnieniami z dziedzin m.in.  chemii, geologii, geodezji i geofizyki. Profesor Herald Schuh, będący dyrektorem departamentu Geodezji i Teledetekcji przybliżył nam szeroki zakres prac jednostki, których celem jest analiza i interpretacja danych z regionalnych i międzynarodowych misji satelitarnych. Jedną z nich jest na przykład program GRACE, którego satelity mierzą odległość do siebie z bardzo wysoką dokładnością pozwalająca zarejestrować anomalie siły ciężkości, które powodują chwilowe odstępstwa od nominalnej długości. W fazie przygotowań pozostają natomiast dwie inne misje, jedna będąca kontynuacją programu GRACE – GRACE FO (GRACE Follow-on), której zadaniem będzie uzyskanie informacji na temat sił pola ciężkości nad biegunami oraz drugą związana z teledetekcją misją EnMAP. Satelita EnMAP wyposażony zostanie w wysokorozdzielczą hiperspektralną kamerę o 250 kanałach, pozwalająca otrzymać zdjęcia o rozdzielczości terenowej  bliskiej 30m. Satelita ten dostarczy informacji przydatnych do identyfikacji minerałów w skałach i glebie, jakości mórz i jezior oraz stopniu ich zanieczyszczenia.  Oprócz misji satelitarnych poczdamskie centrum badań znane jest również ze swoich aktualnych modeli geoidy, czyli słynnego poczdamskiego ziemniaka („Potsdam Gravity potato”). Oczywiście nie mogliśmy zapomnieć o zdjęciu Geoidy z geoidą!

Nasza dziesięciodniowa podróż okazała się niesamowitą przygodą, pozwalająca w nieco inny  sposób spojrzeć na geodezje, a przede wszystkim na to, co dzieje się w kosmosie. Nasze szczere podziękowania kierujemy w stronę Niemieckiej Centrali Wymiany Akademickiej za możliwość realizacji naszego wyjazdu. Chcielibyśmy również podziękować firmie Geopryzmat za finansowe wsparcie,  wszystkim pracownikom odwiedzanych jednostek za poświęcony nam cenny czas i oczywiście naszemu profesorowi Andrzejowi Pachucie, który od zawsze wspiera naszą  studencką działalność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *